K.o.p.n.z :
Wiem z dobrze poinformowanego źródła, iż posiada już Pani całkiem sporą gromadkę dzieci...
Roksana:
Zgadza się. Rozpełzły się już po świecie i nawet kartki na święta nie przyślą, nie zadzwonią.
Cały czas jednak mieszkam z najmłodszą pociechą czyli Matyldą.
 |
K.o.p.n.z : Czy mieszkanie pod jednym dachem z rozbrykaną córką nie jest dla pani stresujące ?
Roksana :
Oj tak. Niestety nie miałam wyjścia gdyż moi państwo postanowili zatrzymać moje najmłodsze dziecko.
Z Matyldą są ciągle jakieś kłopoty. A to napadnie kogoś na spacerze, a to przez pół nocy myje sobie łapy i nie daje
mi spać...Po za tym jest z niej straszny żarłok. Zanim się obejrzę moja miska często już jest pusta.
Ale pocieszam się, że zawsze mogło być o wiele więcej problemów.
|
K.o.p.n.z : Czy lubi pani pozować do zdjęć ?
Roksana:
Zdecydowanie tak. Chciałabym dostać w końcu jakiegoś profesjonalnego fotografa, który w pełni doceniłby moje walory.
K.o.p.n.z : To już 10 lat pani stuknęło w tym roku. Jak samopoczucie ?
Roksana:
Wyśmienicie. W zeszłym roku złapałam strasznego kleszcza i cudem mnie odratowali ale teraz czuję się
bardzo dobrze.
* K.o.p.n.z - Kierownik opieki nad zwierzętami
|